Grand Tiger – solidny pikap w atrakcyjnej cenie

Polski rynek od dawna wyczekiwał pick-upów użytkowych, które świetnie sprawdzałyby się w firmach budowlanych, czy gospodarstwach rolnych, a jednocześnie byłyby dostępne w rozsądnej cenie. W sprzedaży są oczywiście pojazdy oferowane przez Nissana czy Mitsubishi, ale należy je raczej zaliczyć do modeli luksusowych, a nie każdego na to stać. Lukę postanowiła wypełnić firma Warfama, która w Lublinie zamierza produkować samochody Grand Tiger – solidne pikapy w dobrej cenie. Czego można się spodziewać po „Wielkim Tygrysie”?

Firma POL-MOT Warfama SA i chińska spółka HEBEI ZHONGXING AUTOMOBILE CO. LTD już jakiś czas temu zawarły umowę importersko-dystrybucyjną dotyczącą pojazdu Grand Tiger. Dzięki temu polska spółka stała się wyłącznym importerem, monterem, dystrybutorem i serwisantem tego samochodu. Umowa została zawarta na trzy lata, a jej wartość wyniosła 60 mln zł. Czyżby krajowy sektor motoryzacyjny wstawał z kolan?

Warto podkreślić, iż Ministerstwo Infrastruktury wydało na pojazd świadectwo homologacji. Wydarzenie to odbiło się szerokim echem w polskiej branży motoryzacyjnej, ponieważ jest to pierwsza w naszym kraju i jedna z pierwszych w Europie homologacji na samochód pochodzący z Chin. Aby ją uzyskać samochód musiał przejechać 30 tys. km w różnych warunkach drogowych. Całą akcję należy więc uznać za sukces inżynierów Warfamy, którzy w ciągu 9 miesięcy dostosowali samochód do wymogów dyrektyw unijnych.

Uzyskanie homologacji otwiera przed firmą Warfama nie tylko rynek polski, ale i innych państw unijnych. Rozmowy przedstawicieli polskiej spółki w sprawie sprzedaży samochodów Grand Tiger w krajach UE trwają, a od ich rezultatów uzależniony będzie poziom produkcji pojazdów. „Wielkie Tygrysy” będą montowane w dawnej Fabryce Samochodów Ciężarowych w Lublinie, która obecnie należy do Warfamy, a ich sprzedaż rozpocznie się już 1 stycznia 2011 roku.

Pick-up Grand Tiger ma podwójną, pięcioosobową kabinę i przestrzeń ładunkową (ładowność pojazdu wynosi od 625 do 1025 kilogramów). Samochód o wadze blisko 2,5 tony zostanie wyposażony w 170 konny silnik Diesla D4CB o pojemności 2,5l oraz skrzynię biegów koreańskiej produkcji. Silnik marki Hyundai, spełniający normę Euro IV, spala w cyklu miejskim 11,5 l/100 km, w cyklu pozamiejskim 7,2 l/100 km, a w cyklu mieszanym 8,8 l/100 km. Na wyposażeniu samochodu znalazły się klimatyzacja, dwie poduszki powietrzne, centralny zamek, ABS, EBD, elektrycznie opuszczane szyby, aluminiowe felgi, radio CD i lakier metalik. Opcjonalnie dostępne będą m.in. czujniki parkowania.

Po raz pierwszy Warfama zaprezentowała samochód Grand Tiger podczas Międzynarodowych Targów Wystawienniczych AGROTECH w Kielcach w 2009 roku.
W tym roku można je było podziwiać w trakcie targów AGRO SHOW 2010 w Bednarach. Pojazdy te świetnie sprawdzą się zarówno w gospodarstwie rolnym, jak przedsiębiorstwach usługowych i firmach budowlanych. Olbrzymim atutem „Wielkiego Tygrysa” będzie jego cena, która prawdopodobnie wyniesie 60-65 tys. zł. Warto przy tym podkreślić, iż pick-upy wyprodukowane przez polską firmę spełniają wszystkie wymogi przewidziane dla samochodów ciężarowych, a co za tym idzie nie są obciążone podatkiem akcyzowym i firmy będą mogły dokonać pełnego odliczenia podatku VAT.

Eksperci z branży motoryzacyjnej przychylnie odnoszą się do inicjatywy Warfamy
i potwierdzają, że samochód Grand Tiger wypełni pewną niszę. Najwięcej pytań zadają odnośnie serwisowania pojazdów i dostępności części zamiennych, ale przedstawiciele POL-MOT Warfamy zapewniają, że nie będzie z tym żadnych problemów.

Podziel się:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wykop
Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Wykop
Ten wpis został opublikowany w kategorii Innowacje w rolnictwie, Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

14 odpowiedzi na „Grand Tiger – solidny pikap w atrakcyjnej cenie

  1. Ursus zamiast Grand Tigera pisze:

    Witam,
    Uważam, że Warfarma powinna porzucić tą trochę śmieszną nazwę Grand Tiger i zacząć sprzedawać pick-upa pod marką Ursus. Marketingowo byłoby to na pewno lepsze zarówno dla Ursusa jak i tego pick-upa. Ursus cieszyłby się na pewno większą akceptacją wśród opini publicznej a co za tym idzie wśród potencjalnych klientów, z których wielu na pewno śmieszy obecna nazwa tego pojazdu. Wreszcie, przy odpowiednim marketingu, byłby to prawdziwy sygnał dla społeczeństwa, że polska motoryzacja zaczyna się powoli odradzać. Z czasem inżynierowie Warfarmy mogli by również postarać się o maksymalne spolinizowanie tego auta oraz dodanie SUVa oraz samochodu dostawczego dla uzupełnienia oferty i dywersyfikacji produktu, biznesowego.

    • Administrator pisze:

      Cieszy nas żywe zainteresowanie naszym nowym produktem – pick-up’em Grand Tiger.

      Pański pomysł wpisuje się w planowaną strategię naszej Spółki: wykorzystania powszechnie znanej, polskiej marki URSUS do nazwania wszystkich produktów wytwarzanych w 4 fabrykach POL-MOT Warfama. Proces ten potrwa jakiś czas, jednak nie dłużej niż niezbędne minimum. Nasze pierwsze nowe produkty URSUS pojawią się na wystawie AGROSHOW Bednary we wrześniu. Będą to ciągniki rolnicze – nasz priorytet związany z nabyciem znaku towarowego Ursus. Z czasem bierzemy pod uwagę produkowanie pozostałego sprzętu rolniczego pod marką URSUS. Jeśli chodzi o zmianę marki pick-upa, to w tym momencie na przeszkodzie stają względy formalno-prawne. W pierwszej kolejności uzyskana w roku 2009 homologacja, w której wykorzystaliśmy nazwę i częściowo dokumentację naszego chińskiego partnera – ZX AUTO. Również rozpoczęte kilka miesięcy temu zabiegi marketingowe (zanim dokonana została transakcja zakupu URSUS-a) promują model Grand Tiger. To wyklucza obecnie możliwość rozważenia pomysłu, o którym Pan napisał. Jednak wraz z rozwojem technicznym produktu przez naszych inżynierów w Lublinie i faktycznie zwiększającym się wykorzystaniem części pochodzących z Polski w produkcji samochodu, szansa na zmianę nazwy pick-upa stanie się bardziej realna. Podzielamy Pańskie argumenty przytoczone w interesującym liście skierowanym do nas w ostatnich dniach :)

  2. Pajo pisze:

    Zgadzam się! Marka URSUS jest już dobrze znana, myślę, że to dobry pomysł, żeby ją promować także w przypadku samochodu Grand Tiger, a w przyszłości wprowadzać nowe modele. Dziwię się, że dział marketingu na to nie wpadł, to naprawdę duży błąd.

  3. Pajo pisze:

    Aaaaaa rozumiem. Względy formalno-prawne. To zrozumiałe. Trzeba jednak dążyć do wprowadzenia marki Ursus na rynek samochodowy. Polacy na to czekają, jest duży głód na polski „brand”. Trzymam kciuki, powodzenia!

  4. Witek pisze:

    Skoro Tarpan był już w produkcji to pozostaje Hucuł.
    W przedziale cenowym 60 – 65 tyś zł (jak rozumiem netto) konkurentem jest Tata Xenon. Nie wiem, czy jakością produktu pochodzenia chińskiego będzie można z nim konkurować. Niestety powrót do dawnych marek kojarzy się polskiemu odbiorcy z produktami chińskimi i ich wątpliwą jakością – Romet, Junak to znane marki ale wystarczy poczytać blogi w internecie i widać że zdania co do jakości nowych produktów są bardzo podzielone. W tym przypadku produkcja będzie w Polsce – ale jak zwykle narzuca się pytanie: prawdziwa produkcja tak jak było to z PF125p czy tylko montaż z chiskich podzespołów? Jeżeli tylko montaż, to Xenon jest dla Was ogromną konkurencją.

  5. Farmer pisze:

    Grand Tiger – bardzo fajne autko nie tylko dla rolnika lesnika budowlanca ale i ładnych dziewczyn:)

  6. bacasgor pisze:

    witojcie młoji łostomili,witojcie

    wiycie ałto cołkom piykne,ale jo pisem kapko f innym temacie,ludziska kochane f tym URSUSIE,pedojcie mi jeno jennom rzec,dzisiok syćka budujom nojwiokse chałpy ,wielgachne samoloty,dyze ałuta i traktory.Kiesik na na stronie PPR-a cytołek kielo to staryk capkof jak to sie godo ło C-330 ,bebechow,jak sie to u nos godo ło C-360,jezdzi na polskik polach.Cy kto s wos sie zastanowioł po kielo lot majom te traktory,moj mo jus prawie śterdziści rokof, i co chłodzi dali bo musi,a na nowego za sto dwaścia tysiocy i jesce wiyncy mnie nie stać,moze inacy stać mnie jeno kiej łon sie mi łodrobi,no kiej,[tak jak ton pedzioł jak zyć,no jak zyć]Suchojcie młoji łostomili,cy nie woro sie zastanowić nad takom zecom jak mały ,tani traktorek,taki do pindziesiynciu tysiocy brutto,cy musom gazdy kupować jakiesik gruchoty s zagranicy.Tyk duzyk jus pokupili,a tero bedom sukać cegosik małego ,zgrabnego ,bes tyk syćkik ustrojstf elektronicnyk,nie powicie mi ze sie niedo,bo sie do ,a pewnikom wiela tyk staryk capkof posło by jus na emeryturo,bo wielu by kupiuło nowfsy traktor.no cheba ze to tako polityka mo być no to jus cołkom inno śpiyfka ,mimo to pozdrowiom s Beskidy Wyspowego bacasgor

  7. Rafał pisze:

    Witam.
    Autko stylistycznie jest ładne, ale powiem szczerze że nie widziałem nigdzie takiego pojazdu na drodze. Co do ceny, to jak na PL warunki też jest spora. Za 65 tys można mieć nowe auto dobrej marki z segmentu C – nie będe pisał jakie bo nie o to tutaj chodzi – tyle że nie terenowe, za npędem 4×4 i sporą paką. Czy cena 65 tys jest już ustalona na sztywno? Czy jest w planie montaż obok silników wysokoprężnych, silniki benzynowe – patrząc na ceny ON to chyba była by dobra alternatywa?
    Pozdrawiam Rafał

  8. Dawid pisze:

    Jeśli chodzi o nazwę to lepiej niech zostanie jaka jest bo zakup znaku towarowego o niczym nie świadczy a napewno nie o jakości upadłego ursusa. warfama to warfama i pod tą nazwą powinna dalej wyrabiać sobie renome

  9. Marian Konarski pisze:

    Ten pickup może być strzałem w dziesiątkę ale pod warunkiem wprowadzenia do oferty modeli z pojedynczą i przedłużaną kabiną (1,5 kabiny z 4 miejscami) . Na polskie warunki, dla wysokotowarowych gospodarstw rolnych potrzebny jest pickup o większej pace i ładowności. Jest to szansa na zapełnienie luki w tym segmencie. Taki pickup z powiększoną paką mógłby również znaleźć nabywców wśród zwolenników wypraw off-road których ilość rośnie lawinowo wzorem zachodniej europy i USA.
    Sam jestem posiadaczem Forda Rangera z przedłużaną kabiną, którego dostosowuję do wypraw off-road. Jeżeli firma URSUS byłaby zainteresowana tym tematem to jestem gotów przedstawić ofertę z rysunkami koncepcyjnymi i wykonawczymi oraz analizą rynku.
    Pozdrawiam właścicieli URSUSA.
    Marian Konarski

  10. soleckis pisze:

    ZX Grandtiger to podobnie jak Tata Xenon tylko namiastka prawdziwego pick-upa. Bez urazy, ale pamiętam próbę wejścia na rynek europejski chińskiej wersji Opla Frontery czyli Goldwinda. Też „spełniał” normy europejskie.

  11. soleckis pisze:

    Do Mariana Konarskiego: a jednak strzałem w dziesiątkę Grandtiger nie jest. 16 sprzedanych egzemplarzy to ilość dobra dla Mercedesa klasy S, ale nie dla pick-upa. W tym segmencie wyraźnie króluje Nissan Navaro i słusznie, bo to bardzo udany samochód. Grandtigera, gdyby nie serial „Ojciec. Mateusz” w ogóle bym nie zobaczył. Sądzę, że to auto podzieli los hinduskiego Xenona i zniknie z oferty w Polsce. Może Warfama-Ursus powinna pomyśleć o montażu Navaro?

    • Marek pisze:

      Nissan Nawara (sorry, a nie Nawaro)wcale takim królem nie jest, jego głównym atutem w stosunku do konkurentów jest cena. Natomiast jest nieco zawodny.
      Grandtiger potrzebuje po prostu promocji. Przecież bardzo wielu potencjalnych jego nabywców nie wie, że on w ogóle istnieje. Co zresztą potwierdza mój przedmówca, pisząc że gdyby nie serial, to by o nim nie wiedział. On potrzebuje porządnej kampanii reklamowej plus różnorodnych działań PR-owych, jak choćby stworzenie egzemplarza przystosowanego do off-roadu, ale tez nie tylko.

  12. Administrator pisze:

    Dziękujemy wszystkim za cenne uwagi.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>