Hodowla danieli, czyli jak zarobić na jeleniowatych

Na naszym blogu pojawiały się już informacje, dotyczące niekonwencjonalnego podejścia do kwestii hodowli i uprawy. Wspominaliśmy już m.in. o inwestycjach w hodowle strusi, czy ślimaki, a od dłuższego czasu przyglądamy się bliżej uprawie wierzby energetycznej. Tym razem weźmiemy pod lupę hodowlę danieli – czy na jeleniowatych, które przez dłuższy czas uważane były za gatunek wymarły, można solidnie zarobić ? A jeśli tak, to ile pieniędzy należy ulokować w tym biznesie? Zapraszamy do lektury!

Nim przejdziemy do warunków hodowli danieli, kwestii finansowych, czy prawnych, warto bliżej przyjrzeć się samym zwierzętom – wszak dobrze wiedzieć o czym mówimy i w co ewentualnie zainwestujemy. Daniele należą do rodziny jeleniowatych i są zwierzętami średniego wzrostu. Łanie ważą do 60 kilogramów, a byki osiągają nawet dwa razy większą wagę, a do tego posiadają poroże w formie łopat. Od połowy października do połowy listopada trwa bekowisko (okres rui) – w tym czasie lepiej nie zbliżać się do zwierząt, ponieważ mogą być agresywne. Młode przychodzą na świat na początku lata (najczęściej jedno cielę o wadze około 5 kilogramów) i są karmione mlekiem matki do okresu zimowego.

Daniele to przeżuwacze, których dieta opiera się na trawach, krzewach i korze drzew. Zwierzęta te żywią się także paprociami, mchami, grzybami i owocami leśnymi (ich przysmak stanowią żołędzie i kasztany). Oprócz okresu zimowego są one praktycznie samowystarczalne (zależy to oczywiście od jakości pastwiska). Zimą hodowcy stosują pasze, które używane są także w hodowli zwierząt gospodarskich. Należy tu wymienić m.in. siano, sianokiszonkę, słomę, kukurydzę, jęczmień, owies, buraki, czy marchew. Specjaliści zalecają, by dzienna porcja siana dla dorosłej łani kształtowała się na poziomie około 2 kilogramów. Przez cały rok zwierzęta powinny mieć dostęp do lizawek, które uzupełnią zapotrzebowanie na minerały niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Przestrzeganie tych reguł sprawi, że daniele nie będą zapadać na choroby, a co za tym idzie hodowla nie zostanie narażona na straty.

Chów fermowy danieli w naszym kraju rozwija się dość prężnie, co w dużej mierze wynika ze zmiany przepisów i usunięcia pewnych barier formalno-administracyjnych. Wystarczy wspomnieć, iż jeszcze pod koniec lat 90. hodowanie tych zwierząt wymagało zgody ministra rolnictwa. Na początku ubiegłej dekady przepisy uległy zmianie, a daniela i jelenia zaczęto zaliczać do zwierząt gospodarskich. Od tej pory hodowla tych zwierząt jest normalną działalnością rolniczą i nie są w niej wymagane żadne specjalne zezwolenia. Nie oznacza to jednak, iż hodowla danieli nie jest unormowana żadnymi regułami.

Zgodnie z literą prawa, zwierzęta te powinny mieć w określonym czasie stały dostęp do pastwiska, na 1 ha powinno przypadać nie więcej niż 15 sztuk zwierząt, którym należy zapewnić stały dostęp do wody oraz możliwość schronienia się przed silnie operującym słońcem czy wiatrem. Warto wspomnieć także o trwałym zabezpieczeniu pastwiska za pomocą wytrzymałego i wysokiego ogrodzenia. Inwestycja w odpowiednie zabezpieczenie pastwiska może się okazać najbardziej kapitałochłonnym elementem tego przedsięwzięcia. Zarówno siatka, jak i słupki muszą spełniać pewne warunki i warto od razu zakupić materiały wysokiej jakości – w przeciwnym razie hodowca może mieć problem z powstrzymaniem stada przed ucieczką w trakcie paniki zwierząt oraz z zapewnieniem im odpowiedniej ochrony przed stadami dzikich psów lub innymi drapieżnikami. Warto mieć na uwadze, iż daniele mogą paść łatwym łupem kłusowników, których nie powstrzyma płot wykonany nawet z najlepszej klasy materiałów. Na tę okoliczność należy się zabezpieczyć w inny sposób.

Do największych plusów hodowli danieli należy zaliczyć przede wszystkim ochronę krajobrazu i wód gruntowych (zwierzęta te nie wpływają na degradację środowiska naturalnego), niższe, niż w przypadku innych gałęzi produkcji, nakłady pracy, czy możliwość wykorzystania gruntów, które nie nadają się do innej formy działalności rolniczej (gleby słabej jakości, niekorzystne ukształtowanie terenu). Hodowla danieli wpływa także bezpośrednio i pośrednio na zmniejszenie bezrobocia na terenach wiejskich oraz stanowi sporą atrakcję w rejonach czerpiących zyski z agroturystyki.

W tym ostatnim przypadku chodzi zarówno o możliwość podglądania tych zwierząt w ich środowisku naturalnym, opcję bliższego obcowania ze zwierzętami oswojonymi, czy spożywania ich mięsa, które zjednuje sobie w naszym kraju coraz większą liczbę entuzjastów. Wystarczy powiedzieć, że mięso danieli odznacza się niską zawartością tłuszczu i cholesterolu, przy wysokiej zawartości białka i żelaza. Mięso jest więc pożywne, smaczne, a przy tym zdrowe, ponieważ nie ulega wpływom środków ochrony roślin, leków, czy hormonów aplikowanych przez hodowców. Nie ma też mowy o modyfikacjach genetycznych, które mają tylu samo zwolenników, co i przeciwników.

To tylko cześć informacji, które powinny trafić do przyszłych hodowców. Jeśli kogoś zainteresował ten temat, to zapraszamy do lektury naszych kolejnych wpisów, poświęconych danielom – z pewnością dowiecie się z nich wielu przydatnych rzeczy na temat inwestycji w te zwierzęta.

Podziel się:
  • Print
  • Digg
  • StumbleUpon
  • del.icio.us
  • Facebook
  • Yahoo! Buzz
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • LinkedIn
  • MySpace
  • Wykop
Podziel się na:
  • Facebook
  • Blip
  • Blogger.com
  • Flaker
  • Wykop
Ten wpis został opublikowany w kategorii Hodowla i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Hodowla danieli, czyli jak zarobić na jeleniowatych

  1. Ja mam podobny blog, ale nauczylam sie duzo na tej stronie. dziekuje i pozdrawiam.

  2. AgroSmol pisze:

    Witam, czy ten blog należy do firmy Warfama? Proszę o podanie jakiegoś kontaktu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *